zazwyczaj nie czytuję komentarzy pod swoimi tekstami, ale zrobiłem dla Was wyjątek. No i nie zawiodłem się – myślę o tych spośród Was, którzy obdarzyli mnie pewną niechęcią. Jesteście łagodni w wyzwiskach i mało pomysłowi w odszczekiwaniu się. Mogłoby przecież być gorzej. Oto niektóre możliwości: facet jest nekrofilem… notorycznie okrada puszki na datki w kościele… ma siedem palców u każdej nogi… i tak dalej, i tak dalej…

Najśmieszniejsze wyzwisko usłyszałem niedawno, przepraszam, że nie było wykrzyczane do mnie. Mogłoby być. Pewna niemłoda dama, uporczywa słuchaczka Radia Maryja, wrzeszczała tak na schodach (mieszkała w bloku) do nieznanego mi młodego mężczyzny: - Ty… ty… ty… ty Tusku!

O, to jest straszne przekleństwo. Prawie tak straszne jak „ty Biedroniu!”

No, ale wróćmy do Waszej, Kochane Świstaki, korespondencji ze mną. Mówicie, że Czarni Górale nie potrzebują Gargamela z Warszawy. I tu macie rację. Dobrze wiadomo, że z miasta przychodzi tylko zamieszanie. W miastach powstała dawno temu kanalizacja, a można było chodzić srać za chałupę, jak to wcześniej praktykowali we wsiach, sąsiadujących z Wierchomlą, a może… może… nawet w samej Wierchomli.

Taki stary wodociąg odnaleziono w Iranie, pochodzi sprzed 7 tysięcy lat. Miał „za życia” kilka kilometrów długości, a zrobiony był z rur ceramicznych. Chyba się domyślacie, że doprowadzał wodę z uczciwej wsi do paskudnego miasta.

Wiele wieków po wymyśleniu kanalizacji w innych miastach, w  Rzymie powstał system prawa („prawo rzymskie”), z którego korzystaliśmy do niedawna. Do niedawna, bo nowatorska praca PiS-u nad prokuraturą i sądami mocno nadgryzła ów system, ulepszony w XVIII wieku przez Monteskiusza. Została do „opracowania” jeszcze adwokatura.

Ja przepraszam, że Monteskiusz nie pochodzi z Zubrzyka, a Kopernik z Łomnicy. Na pewno jednak i te wsie przyłożyły się – wraz ze wszystkimi innymi nad Popradem – do rozwoju ogólnej kultury. Pierogi łomnicańskie zajadamy wszyscy z ochotą, nie wypieram się.

Po pewnym czasie w miasteczkach Izraela – a następnie w innych miastach Bliskiego Wschodu – powstało chrześcijaństwo. Gdybyście, Kochane Świstaki, nie wiedzieli, co to jest, ksiądz proboszcz na pewno was w niedzielę zawiadomi. Ale że do niedzieli może i nie należy czekać, powiem, że idzie w nim o sympatię dla bliźniego, a tym bliźnim jest człowiek każdego koloru skóry. A nawet, wybaczcie szczerość, bliźnim jest niewierzący w akurat chrześcijańskiego Boga.

Bliźnim jest ten, co dostaje przed wyborami piwko na progu sklepiku, żeby wiedział, na kogo głosować. Na innego bliźniego.

Nie uwierzycie, ale bliźnim jest i ten, co Was uderzy, i gej, i nawet Wasza żona. Tak, tak, żona też jest bliźnim. Zapamiętacie? To dobrze.

W wielkim mieście Egiptu, w Aleksandrii, powstało pierwsze muzeum. Kto wie, czy w nieco mniejszym mieście, w Piwnicznej, byłoby muzeum, gdyby nie tamto. Aha, i Biblioteka. Biblioteka też jest w Piwnicznej, na pewno tam byliście kiedyś. Albo Wasze dzieci.

W miastach takich, jak Bolonia, Padwa, Oxford, Paryż powstały jakieś tysiąc lat później uniwersytety. I wyobraźcie sobie, nadal istnieją, nie wiadomo, po co i dla kogo. Co tam jest Gargamelów! Ło Jezu!

W tej Padwie to na przykład wykładał Gargamel nazwiskiem Volta. Można zaryzykować, że miał on duży wpływ na to, iż macie Kochani, prąd w żarówkach. Prąd, chyba wiecie? To takie coś, co kopie. Nie, to nie Wasz sąsiad, on czasem też kopie, ale nie jest prądem. Chyba że jest pod prądem. I w ogóle.

No, nie będę Was zanudzał dalszą historią cywilizacji, sami ją umiecie przerobić pomiędzy meczem, pisaniem anonimowych rzygowin w Internecie a przebieraniem się za Dumnego Górala. Pomiędzy spowiedzią a pierwszym wyzwiskiem, rzuconym na bliźniego.

Zdrowia w każdej postaci życzę. I trochę jodu dla zdrowia. I jeszcze humoru.

autor: Witold Kaliński

fot.: sadeczanin.info

Komentarze   

-99 #1 wiejski filozof 2018-04-19 18:57
Filozofowanie na temat srania do muszli czy za chałupą można sprowadzić do innej postaci np. pytania czy można uznać wyższość mycia tyłka zaraz po wypróżnieniu od wytarcia go papierem. I znowu Iran ;-)
Z drugiej strony nie wspomniał Pan o innym wynalazku – rynsztoku. No cóż, wieśniacy w tym czasie budowali gnojownie za stajnią :P
Dystansu życzę.
Cytować
-132 #2 Niepolityczny 2018-04-19 23:40
Panie Kalinski niech się pan tak swoją osoba nie przejmuje trochę dystansu życzę. Oczytany pan jest to fakt. Jest coś takiego jak akcja reakcja... pan swojemu my swoje, pan swoje my swoje, i takie tam dolewanie oliwy do ognia. Niech pan popatrzy na tą cała cywilizacje zawsze tak było jest i będzie. Można też zmienić otoczenie życia jeśli komuś nie odpowiada:) panu tez dużo dużo humoru życzę. Pozdrawiam :)
Cytować
-142 #3 xyz 2018-04-20 22:31
Pan Kaliński...człowieczek spoza Piwnicznej, którego miażdży każdy Piwniczanin. Szanowny Panie Kaliński...tutaj nigdy nie wygra nikt o wątpliwej PRL-owskiej przeszłości. A Pan usuwa te negatywne komentarze, Są ludzie-najmniej 3 (trzech) którzy Pana pacyfikują w przedbiegach.
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

SŁUP OGŁOSZENIOWY

Miasto i Gmina Piwniczna - Zdrój

Pogoda Piwniczna-Zdrój

booked.net

Ogłoszenia i Reklamy