Prace przy budowie wyciągu narciarskiego w Piwnicznej-Zdroju stanęły, a góra Kicarz wystawiona jest na sprzedaż. Gmina Piwniczna ani Nadleśnictwo Piwniczna nie palą się do skorzystania z przysługującego im prawa pierwokupu. Czytaj więcej na: https://sadeczanin.info/gospodarka/kto-kupi-gore-kicarz-piwnicznej-nie-stac-nadlesnictwo-nie-tryska-entuzjazmem
 

 
źródło i fot.: www.sadeczanin.info [ES Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.]
Fot.: ilustracyjne archiwum sądeczanin.info

Komentarze   

+21 #1 Śmiech 2019-09-26 09:21
To może zapytać pana przewodniczącego dlaczego jest takie zadłużenie? Dlaczego głosował za gdy p. Bogaczyk brał kolejne kredyty. Schodzenie z kosztów ? A na wyjazdy burmistrza to jest.
Cytować
+25 #2 Xyz 2019-09-26 09:33
Może zostanie przywieziony inwestor z kongresu wschodnio-gospodarczego?
Cytować
+17 #3 Stanisław 2019-09-26 09:40
Ciekawy tekst J. Wideła z ostatniego wydania DTS.

"W niespełna rok po wyborach samorządowych, w Piwnicznej-Zdroju zawiązała się grupa inicjatywna (na razie pięcioosobowa), która zamierza doprowadzić poprzez referendum do odwołania burmistrza Dariusza Chorużyka. Piwniczanie mają coś w mentalności, że nowo wybrana władza szybko im się nie podoba. Szybko ich nudzi. Wieczni malkontenci, czy też wpływ przeklętej góry Kicarz, a może typowy dla gór brak jodu? Przypomnijmy, że Dariusz Chorużyk wygrał wybory, pokonując ponad 500 głosami wcześniejszego burmistrza Zbigniewa Janeczka, co w przypadku liczby wyborców w Piwnicznej-Zdroju można było uznać za olbrzymią porażkę Janeczka, przecież miejscowego człowieka. A Chorużyk zamieszkał w gminie przed 10 laty. A więc nie był do końca „pniokiem”, a jedynie „krzokiem” - w skali trzystopniowej pniok-krzok-ptok. Ale piwniczanie tak już mają, że nie lubią swoich. W czerwcu 2006 r. na wesele jednego z mieszkańców przyjeżdża z Gdańska Joanna Leśniak ze swoim mężem Stanisławem rodem z Piwnicznej. Mało, jeśli w ogóle znana w Piwnicznej, wiceprezes ZUS. Grupa uczestników wesela, w tym mający najwięcej do powiedzenia Nikodem Wnęk, proponują jej start w nadchodzących jesienią wyborach. Jej kontrkandydatem jest znany w Piwnicznej, dotychczasowy burmistrz Edward Bogaczyk. Bogaczyk „krzok” przegrywa z „ptokiem” Leśniakową. Nikodem Wnęk liczy, że wreszcie ruszy budowa wyciągu narciarskiego na Kicarzu, co ponoć zaniedbał Bogaczyk. Wnęk mieszka pod Kicarzem i kalkuluje, że zrobi na tym interes. Przelicza się, bo Joanna Leśniak opierając się na opiniach ekologów, blokuje budowę wyciągu. Wtedy Nikodem Wnęk staje wśród przeciwników burmistrz i udanie stara się z innymi piwniczanami o odwołanie jej ze stanowiska drogą referendum. Po trwającej ponad półtora roku nagonce burmistrz zostaje odwołana. Znudziła się niektórym mieszkańcom Piwnicznej- Zdroju, a zarzuty wobec niej były dziwaczne, choćby taki, że na swojego zastępcę wzięła nikomu nieznanego Stanisława Alota. Obecni referendarze zarzucają Chorużykowi, że mimo obietnic, że nie będzie miał zastępcy, powołał na niego byłego burmistrza Krynicy-Zdroju Dariusza Reśkę. Czy aby to największy zarzut? Pewnie nie. Ktoś następny dogodzi piwniczanom? Skoro referendarze uważają, że najlepszym kandydatem na burmistrza powinien być człowiek nie stąd (!). Sucha Dolina leży od kilkudziesięciu lat odłogiem. Podobnie jest z Kicarzem. Czy to wiatry ryterskie, czy brak wspomnianego jodu wpływa na postawę mieszkańców? Czy wreszcie jakieś fatum niczym widmo krąży nad uroczą krajobrazowo Piwniczną-Zdrój? Co jest nie tak z tamtym powietrzem, że ludzie tak a nie inaczej reagują na przecież wybrane przez siebie władze samorządowe?"
Cytować
+9 #4 Demo 2019-10-02 07:33
Cytuję Stanisław:
Ciekawy tekst J. Wideła z ostatniego wydania DTS.

"W niespełna rok po wyborach samorządowych, w Piwnicznej-Zdroju zawiązała się grupa inicjatywna (na razie pięcioosobowa), która zamierza doprowadzić poprzez referendum do odwołania burmistrza Dariusza Chorużyka. Piwniczanie mają coś w mentalności, że nowo wybrana władza szybko im się nie podoba. Szybko ich nudzi. Wieczni malkontenci, czy też wpływ przeklętej góry Kicarz, a może typowy dla gór brak jodu? Przypomnijmy, że Dariusz Chorużyk wygrał wybory, pokonując ponad 500 głosami wcześniejszego burmistrza Zbigniewa Janeczka, co w przypadku liczby wyborców w Piwnicznej-Zdroju można było uznać za olbrzymią porażkę Janeczka, przecież miejscowego człowieka. A Chorużyk zamieszkał w gminie przed 10 laty. A więc nie był do końca „pniokiem”, a jedynie „krzokiem” - w skali trzystopniowej pniok-krzok-ptok. Ale piwniczanie tak już mają, że nie lubią swoich. W czerwcu 2006 r. na wesele jednego z mieszkańców przyjeżdża z Gdańska Joanna Leśniak ze swoim mężem Stanisławem rodem z Piwnicznej. Mało, jeśli w ogóle znana w Piwnicznej, wiceprezes ZUS. Grupa uczestników wesela, w tym mający najwięcej do powiedzenia Nikodem Wnęk, proponują jej start w nadchodzących jesienią wyborach. Jej kontrkandydatem jest znany w Piwnicznej, dotychczasowy burmistrz Edward Bogaczyk. Bogaczyk „krzok” przegrywa z „ptokiem” Leśniakową. Nikodem Wnęk liczy, że wreszcie ruszy budowa wyciągu narciarskiego na Kicarzu, co ponoć zaniedbał Bogaczyk. Wnęk mieszka pod Kicarzem i kalkuluje, że zrobi na tym interes. Przelicza się, bo Joanna Leśniak opierając się na opiniach ekologów, blokuje budowę wyciągu. Wtedy Nikodem Wnęk staje wśród przeciwników burmistrz i udanie stara się z innymi piwniczanami o odwołanie jej ze stanowiska drogą referendum. Po trwającej ponad półtora roku nagonce burmistrz zostaje odwołana. Znudziła się niektórym mieszkańcom Piwnicznej- Zdroju, a zarzuty wobec niej były dziwaczne, choćby taki, że na swojego zastępcę wzięła nikomu nieznanego Stanisława Alota. Obecni referendarze zarzucają Chorużykowi, że mimo obietnic, że nie będzie miał zastępcy, powołał na niego byłego burmistrza Krynicy-Zdroju Dariusza Reśkę. Czy aby to największy zarzut? Pewnie nie. Ktoś następny dogodzi piwniczanom? Skoro referendarze uważają, że najlepszym kandydatem na burmistrza powinien być człowiek nie stąd (!). Sucha Dolina leży od kilkudziesięciu lat odłogiem. Podobnie jest z Kicarzem. Czy to wiatry ryterskie, czy brak wspomnianego jodu wpływa na postawę mieszkańców? Czy wreszcie jakieś fatum niczym widmo krąży nad uroczą krajobrazowo Piwniczną-Zdrój? Co jest nie tak z tamtym powietrzem, że ludzie tak a nie inaczej reagują na przecież wybrane przez siebie władze samorządowe?"

Braki jodu chyba też są na Warmii
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

SŁUP OGŁOSZENIOWY

KB PROJEKT

Miasto i Gmina Piwniczna - Zdrój

Pogoda Piwniczna-Zdrój

booked.net

Ogłoszenia i Reklamy